Organizator:

Hotelarstwo rośnie, ale nie wszyscy korzystają z tego wzrostu tak samo

Podziel się

Wysokie obłożenie nie zawsze oznacza wyższą rentowność, a rosnące ceny pokoi nie gwarantują poprawy wyniku operacyjnego. Analizy PwC pokazują, że rynek hotelowy coraz mocniej różnicuje się pod względem segmentów, lokalizacji i przyjętych modeli biznesowych. Jak na tym tle wypada polskie hotelarstwo?

Dane przedstawione w raporcie PwC „Hospitality Industry Outlook” pokazują wyraźne rozwarstwienie wyników. W okresie od stycznia do sierpnia 2025 roku segment luxury odnotował wzrost RevPAR o 5,3% w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. W segmencie ekonomicznym wskaźnik ten spadł natomiast o 1,8%.

Nie oznacza to jednak, że przyszłość należy wyłącznie do hoteli luksusowych. Pokazuje raczej, że na dojrzałym rynku sama dostępność pokoi przestaje być wystarczającą przewagą. Coraz większe znaczenie mają siła marki, polityka cenowa, jakość doświadczenia gościa, efektywność operacyjna oraz umiejętność generowania dodatkowych przychodów.

Obłożenie to dopiero początek

Wynik hotelu należy analizować szerzej niż tylko przez pryzmat liczby sprzedanych pokoi. Kluczowe znaczenie ma relacja pomiędzy trzema wskaźnikami:

  • ADR, czyli średnią ceną sprzedanego pokoju,
  • Occupancy, czyli poziomem obłożenia,
  • RevPAR, czyli przychodem przypadającym na każdy dostępny pokój.

Hotel może utrzymywać wysokie obłożenie, ale jednocześnie tracić marżę przez zbyt niską cenę, rosnące koszty operacyjne lub źle skonstruowaną ofertę. Z drugiej strony wzrost ADR nie zawsze oznacza poprawę kondycji biznesu, jeżeli prowadzi do spadku popytu albo nie rekompensuje wzrostu kosztów.

Dlatego analiza pojedynczego wskaźnika daje jedynie fragment obrazu. Dopiero zestawienie danych sprzedażowych, kosztowych i operacyjnych pozwala ocenić rzeczywistą efektywność obiektu.

Jeden rynek, wiele różnych wyników

Międzynarodowe tendencje warto skonfrontować ze specyfiką polskiego hotelarstwa. Warszawa, Kraków, Trójmiasto, Wrocław, Poznań oraz regiony wypoczynkowe funkcjonują w odmiennych warunkach popytowych i sezonowych.

Inaczej buduje się wynik w mieście opartym na ruchu biznesowym i konferencyjnym, inaczej w lokalizacji turystycznej, a jeszcze inaczej w obiekcie łączącym funkcje leisure, wellness i eventowe. Zróżnicowanie dotyczy także strategii globalnych sieci, krajowych grup hotelowych i niezależnych operatorów.

Który model pozwala dziś skuteczniej bronić marży? Czy rozpoznawalna marka daje wystarczającą przewagę? A może to niezależne obiekty szybciej dostosowują ofertę i politykę cenową do lokalnych warunków?

Dane zamiast intuicji

Na dojrzałym i coraz bardziej konkurencyjnym rynku doświadczenie zarządzających nadal pozostaje niezwykle ważne. Musi jednak iść w parze z precyzyjną analizą wyników oraz umiejętnością szybkiego reagowania na zmiany popytu.

Podczas 12. edycji Hotel Investors Meeting przedstawiciele branży skonfrontują doświadczenia rynkowe z aktualnymi danymi i porównają wyniki najważniejszych lokalizacji w Polsce.

Punktem wyjścia do dyskusji będą trzy osie:

Warszawa, Kraków, Trójmiasto, Wrocław, Poznań i regiony wypoczynkowe
ADR, Occupancy i RevPAR
globalne sieci, krajowe grupy i niezależni operatorzy

O rzeczywistej kondycji rynku, strategiach budowania rentowności oraz perspektywach na kolejne sezony porozmawiamy podczas panelu:

„Hotelarstwo w Polsce. Wyniki, trendy i strategie na kolejne lata”